Robert czeka na protezę ręki
Prosimy o pomoc w imieniu Roberta Korba.
Wpłaty prosimy kierować na konto naszej fundacji
Bank PEKAO S.A. I o/Mielec
Konto nr 32 1240 2656 1111 0000 3793 2556
z dopiskiem "na protezę dla Roberta"
Poniżej kilka słów o Robercie, o historii jego choroby.
Szanowni Państwo!
Choroba nowotworowa sprawiła, że amputowano mi prawą rękę. Zbieram fundusze na protezę, której potrzebuję w moim codziennym życiu, chociażby w tak prozaicznych czynnościach jak przytrzymanie kromki chleba. Poza tym bardzo chciałbym jeszcze w życiu pracować.
Jestem młodym człowiekiem, mam żonę i dwie córeczki. Jedna ma 7 lat, a druga 2 latka. Od czasu, kiedy skończyłem technikum pracuję i obecnie jest mi bardzo ciężko bez pracy i nie tylko ze względu na pieniądze, ale z tego powodu, że zawsze lubiłem pracować, przebywać między innymi ludźmi, rozmawiać z innymi. Teraz mam to wszystko bardzo ograniczone. Proteza ręki bardzo pomogłaby mi w znalezieniu pracy – oczywiście takiej, którą mógłbym fizycznie wykonywać.
W grudniu 2007 roku wyczułem małego guza na wewnętrznej stronie nadgarstka prawej ręki. Na początku stycznia, gdy naciskający guz na nerwy powodował coraz większy ból poszedłem do lekarza w Szpitalu w Mielcu. Przez kolejne 4 miesiące byłem leczony na zapalenie mięśnia tej ręki. Jednak ból nie ustawał, a gdy guz z każdym kolejnym miesiącem stawał się coraz większy lekarze tutejszego szpitala zdecydowali się go wyciąć.
W połowie maja miałem pierwszą operację wycięcia guza. Po 3 tygodniach przyszły wyniki badania histopatologicznego. Okazało się, iż jest to nowotwór złośliwy.
Zostałem skierowany do Kliniki Onkologii w Warszawie. Aby nie było wszystko takie proste, próbki, które były badanie w Rzeszowie i na podstawie, których stwierdzono ze jest to nowotwór musiały zostać przekazane do Warszawy. Zostały one wysłane za pośrednictwem kuriera z Rzeszowa do Warszawy. Miały tam trawić w przeciągu 2-3 dni i jak się okazało dotarły po … 3 tygodniach. To były bardzo długie 3 tygodnie mojego życia. Od tych preparatów zależało, kiedy zacznie się jakikolwiek leczenie. Po tych 3 tygodniach, kiedy próbki trafiły do warszawy okazało się jednak, że szpital będzie remontowany i nie przyjmą mnie tam na leczenie. I wtedy znów pustka, co dalej.
Po kolejnych 3 tygodniach znalazłem się w szpitalu klinicznym w Lublinie gdzie jeden z tamtejszych profesorów dokonał kolejnej operacji usunięcia tego guza. Było to 16 lipca 2008 roku. Wtedy wydawało się ze wszystko będzie dobrze, ponieważ profesor była bardzo zadowolony z tej operacji. Twierdziła ze cała narośl pięknie się odkleiła od reszty mięśni i tkanek. Byłem bardzo zadowolony i miałem nadzieję, że już po wszystkim.
Po kolejnych badaniach okazało się ze jest to taki typ nowotworu, który nie często daje przeżuty jednakże lubi wznowy. I nie trzeba było długo czekać. Po dwóch miesiącach wyczułem zgrubienie wzdłuż szwów na przedramieniu. Początkowo miałem nadzieję, że mogą to być tak zwane bliznowce, jednakże bardzo szybko okazało się ze nowotwór nie dał o sobie zapomnieć.
W październiku kolejny raz trafiłem do kliniki w Lublinie. Już wtedy dręczyły mnie nadludzkie bóle tej ręki, które nawiasem mówiąc czuję do dziś (bóle fantomowe). I tak 30 października 2008 roku decyzją lekarzy Lubelskiej Kliniki amputowano mi prawą rekę powyżej łokcia.
Po 2 tygodniach trafiłem na dalsze leczenie już do Lubelskiego Centrum Onkologii. Ustalono dla mnie 6 sesji chemii, co 3 tygodnie ( 5 dni leczenia i dwa tygodnie odstępu). To były bardzo ciężkie dni dla mnie. Po takiej jednej sesji chemii kolejne 4-5 dni nie byłem w stanie wstać z lóżka. Ciągłe wymioty, bóle głowy, wypadanie włosów i ogólne bardzo złe samopoczucie spowodowało, że przez kolejne 3 miesiące praktycznie nie byłem „do życia”. Po 3 chemii miałem bardzo słabe wyniki badań ( wspomnę w tym miejscu, że chemia, którą przyjmowałem była bardzo silna), przez klika dni miałem ciągły krwotok z nosa. Po konsultacjach telefonicznych moich wyników badań kazano mi natychmiast przyjechać do Lublina. I tak następnego dnia otrzymałem dwie jednostki krwi.
Po konsylium lekarze stwierdzili, że nie mogą podać mi dalej chemii, ponieważ organizm jest za słaby i skierowano mnie na badanie PET. Jest to bardzo nowoczesne urządzenie, które wykrywa ewentualne zmiany nowotworowe w bardzo wczesnym stadium. 24 lutego w dzień moich 36 urodzin pojechałem na to badanie do Warszawy. Wynik przyszedł po tygodniu. Żadnych zmian nowotworowych nie wykryto.
Od tego czasu, co dwa miesiące jeżdżę na konsultacje do poradni Onkologiczne w Lublinie. Jestem zdrowy, jednak brak prawej ręki sprawia mi trudność w życiu codziennym. Brakuje mi też kontaktu z innymi ludźmi. Proteza pomoże mi wrócić do pracy, co jest moim marzeniem.
Proszę Państwa o pomoc w zebraniu środków na zakup protezy.
| 29.06.2009, 11:55 | Drukuj | Do góry | |
Kupujemy części do protezy dla Roberta
Całkowity koszt protezy to 61 tysięcy.
Regularnie będziemy państwa informować o przychodzących wpłatach. Robert bardzo chce, aby w zimie mógł sam się ubierać, co dla niego jest bardzo trudne. To tylko jedna z codziennych czynności, z jaką się zmaga.
Pomóżcie Państwo. Dzięki Waszej pomocy Robert spełni swoje marzenie - wróci do pracy, gdy już będzie miał rękę.

| 15.07.2009, 14:52 | Drukuj | Do góry | |
Pomagamy
Od 2009 roku chcielibyśmy wprowadzić program opieki psychologicznej dla pacjentkami z nowotworem piersi i szyjki macicy.
Od 1990 do 2008 roku fundacja pomogła niemal trzystu osobom potrzebującym, pomagając w finansowaniu operacji, konsultacji medycznych, przejazdów do szpitali, zakupie leków i sprzętu medycznego oraz finansowaniu innych potrzeb związanych z ratowaniem życia i zdrowia.
Naszą pomoc kierujemy przede wszystkim do mieszkańców Podkarpacia, których dotyka choroba nowotworowa.
| 23.12.2008, 16:59 | Drukuj | Do góry | |
Robert Korb stracił prawą rękę przez chorobę nowotworową. Jego marzeniem jest wrócić do pracy.
Proteza, której potrzebuje pozwoli mu wykonywac nie tylko zwykłe codzienne czynności, ale sprawi także, że będzie mógł nadal prowadzić normalne życie.
Prosimy Państwa o przesyłanie wpłat na protezę dla Roberta. Już rozpoczęła się jej budowa.
Do zebrania zostało 40.565 złotych.
Wpłaty prosimy kierować na numer konta Fundacji SOS Życie:
Bank PEKAO S.A. I o/Mielec
Konto nr 32 1240 2656 1111 0000 3793 2556
Będziemy Państwa informowali na bieżąco o kolejnych wpłatach. Razem z Robertem liczymy na Państwa hojność.
| 29.07.2009, 12:00 | Drukuj | Do góry | |
Kolejne wpłaty na protezę
Proteza, której potrzebuje pozwoli mu wykonywać nie tylko zwykłe codzienne czynności, ale sprawi także, że będzie mógł nadal prowadzić normalne życie.
Prosimy Państwa o przesyłanie wpłat na protezę dla Roberta.
Wpłaty prosimy kierować na numer konta Fundacji SOS Życie:
Bank PEKAO S.A. I o/Mielec
Konto nr 32 1240 2656 1111 0000 3793 2556
Nadal będziemy Państwa informowali na bieżąco o kolejnych wpłatach. Prosimy o wpłaty, żeby jak najszybciej Robert dostał protezę ręki i wrócił do pracy.
| 19.08.2009, 15:21 | Drukuj | Do góry | |
Zbiórka trwa
Robert Korb czeka na protezę ręki, którą stracił w wyniku choroby nowotworowej. Czeka na Państwa ofiarność, aby zakupić protezę, której koszt to 61 tysięcy złotych. Proteza umożliwi mu sprawne funkcjonowanie oraz pomoże w powrocie do pracy. To ostatnie jest jego marzeniem, ponieważ dotychczas był aktywnym młodym człowiekiem i trudno mu w tej chwili usiedzieć w domu.
O Robercie możecie Państwo przeczytać >>>TU
Narazie udało się nam wspólnie z rodziną zebrać 47.215 zł. Do zebrania pozostało 13.785 zł. Czekamy na kolejne darowizny od Państwa.
Prosimy o wpłaty na konto Fundacji SOS Życie
Bank PEKAO S.A. I o/Mielec
Konto nr 32 1240 2656 1111 0000 3793 2556
z dopiskiem „darowizna na protezę dla Roberta”
Liczy się każda wpłata, ponieważ zostało nam już niedużo do uzbierania – 13.785 zł – więc prosimy o hojność i okazanie serca.

| 1.09.2009, 11:24 | Drukuj | Do góry | |
Do zebrania pozostało niewiele
Czekamy na dalsze wpłaty od Państwa.
Prosimy o wpłaty na konto Fundacji SOS Życie
Bank PEKAO S.A. I o/Mielec
Konto nr 32 1240 2656 1111 0000 3793 2556
z dopiskiem „darowizna na protezę dla Roberta”
Liczy się każda wpłata, ponieważ zostało nam już niedużo do uzbierania – 9284,98 zł – więc prosimy o hojność i okazanie serca.
| 27.10.2009, 12:58 | Drukuj | Do góry | |
Jest proteza!
Przypomnijmy: w grudniu 2007 roku Robert wyczuł małego guza na wewnętrznej stronie nadgarstka prawej ręki. Początkowo nikt nie podejrzewał najgorszego, jednak po kilku miesiącach postawiono diagnozę – rak. Po kilku próbach usunięcia guza w październiku 2008 roku decyzją lekarzy Lubelskiej Kliniki Centrum Onkologii amputowano mu prawą rękę powyżej łokcia. Przeszedł chemioterapię i wyzdrowiał. Potwierdziło to ostatecznie specjalistyczne badanie PET . - Ten okres dla mojej całej rodziny był okresem bardzo ciężkim, przepełnionym mnóstwem wizyt w przychodniach, szpitalach i klinikach. Na swojej drodze spotkaliśmy ludzi, którzy wygrali walkę z chorobą nowotworową, co daje dużo siły do kolejnych dni walki. – mówi Joanna Korb, żona Roberta.
Rozpoczęła się rehabilitacja, ale równocześnie rodzina podjęła starania, aby zakupić protezę ręki, ponieważ trudno było Robertowi żyć normalnie. Jego największym marzeniem był powrót do pracy.
Wydaje się, że niedługo to marzenie zrealizuje. Już może bez przeszkód bawić się z córeczkami i wykonywać tak prozaiczna czynności jak smarowanie chleba masłem, krojenie pomidora, co wcześniej było dla niego nie lada wyczynem. - Proteza jak na razie pomaga mężowi w tych podstawowych czynnościach takich jak podtrzymanie czy trzymanie prostych rzeczy. Z każdym dniem mąż uczy się lepszego wykorzystania protezy. – mówi Pani Joanna.

Dzięki ofiarności wielu ludzi dobrej woli, zaangażowaniu w zbiórkę jego rodziny i przyjaciół oraz pomocy Fundacji SOS Życie Robert wraca do normalnego życia. Czeka go jeszcze proces rehabilitacji i oswajania się z protezą. Jednak jak sam mówi, teraz już będzie z górki.
Joanna Korb mówi - Przez ten ostatni rok, na każdym kroku, spotkaliśmy się z ogromną życzliwością ze strony rodziny, przyjaciół, koleżanek i kolegów z pracy, sąsiadów. I właśnie w tym miejscu pragnę wszystkim bardzo serdecznie podziękować za tą ogromną pomoc
W imieniu Roberta Korba i jego rodziny dziękujemy wszystkim, którzy wsparli zbiórkę pieniędzy za zakup protezy ręki. Fundacja dofinansowała zakup protezy, a pozostałe środki przeznaczy na dalszą rehabilitację Roberta.
W sumie udało się zebrać 53.880,02 zł. Dziękujemy!
| 5.02.2010, 10:59 | Drukuj | Do góry | |








